Link - www.linia.pl Link - Banner - Reklama



Logo foto serwisu
 Strona główna
 nowości
 giełda
 sprzęt
 galeria
 fotoreportaż
 tapety
 szkółka
 masz Zenita?
 konkursy
 kradzione
 felieton
 archiwum

 Nowości


Podróba albo CUD

Obejrzałem te smugi jeszcze raz. Podróba i to chamska. Chyba, ze mamy do czynienia z cudem, w końcu to świetne miejsce.



Kilka dni temu na liście dyskusyjnej pl.rec.foto zawrzało. Dyskutanci w listopadowym polskojęzycznym wydaniu miesięcznika National Geographic znaleźli fotografię z niemożliwym ich zdaniem do osiągnięcia efektem. Na wzbudzającym zarówno zachwyt jak i zniesmaczenie ordynarnością zastosowanej techniki komputerowego montażu zdjęciu ze strony nr 26 znajdują się dwie nierównoległe względem siebie smugi Tyndalla we wnętrzu wypełnionego modlącymi się wiernymi meczetu.

Za ostro i krzywo
Pierwszy muzułmanin z lewej, ten w smudze, oświetlony, widzicie? No to przed nim jest jeszcze jeden, bliżej okna, słabo widoczny, w cieniu. Smuga światła przechodząca od okna do tego z uniesionymi łapkami OMIJA głowę tego bliżej okna! Cień każdego człowieka ma kontury nieostre, cień tego z łapkami jest wyrżnięty - argumentuje uczestnik dyskusji. Inny używa nieco bardziej przekonywujących argumentów. Słońce jest w nieskończonej odległości, czyli jeśli przez dwa otwory w murze wpadną dwa promienie to powinny być równolegle (z dokładnością do rozproszenia z powodu nie punktowego źródła światła). Ponieważ na posadzce jest wzór o liniach równoległych i prostopadłych do ściany z otworami, to plamy światła powinny powstać w tej samej odległości do muru i z takim samym przesunięciem równoległym względem muru. Prawa plama jest ukryta przed gościem siedzącym z prawej strony, ale jej odległość od muru wydaje się być poprawna, natomiast jej przesuniecie w prawo wydaje się być zbyt duże.

Kafelki nie pasują
Jaki był to obiektyw nie ma w tym momencie znaczenia, bo stały wzór podłogi stanowi najlepszy siatkę odniesienia. Jakość skanu i jpga nie pozwala mi bardzo dokładnie policzyć, ale lewa wiązka idzie lekkim skosem w prawo (kto ma oryginał powinien dać rade policzyć po kafelkach i wzorze podłogi) natomiast prawa wiązka przesuwa się w prawo za daleko. Rzeczywisty cień od okna i wiązka pada na drugiego faceta z prawej tego bliżej okna. Przyglądam się jeszcze odległości plam od ściany i tez mi się cos nie zgadza. Lewa plama świeci facetowi na kolanach już na wysokości krawędzi kwadratowej podstawy filara, prawa plama powinna w takim razie świecić na podłodze na wysokości szyi faceta z prawej.

Przestawiali piramidy
Nie byłby to pierwszy przypadek wykrycia manipulacji NG. Przed paroma laty zbliżono do siebie piramidy, bo nie mieściły się na okładce... NG przyznał się ponadto jeszcze do pomalowania czapek polskich górników. Kolory osiągnięte na fotografii były mało przekonujące, więc dorobili je w komputerze. Wydawnictwo G+J, licencjobiorca National Geographic do zarzutów odniosło się z dystansem. Przedstawiciel firmy powiedział, że nie mają żadnego wpływu na treść materiału który otrzymują z centrali. Przedstawiciel amerykańskiej redakcji ujawnił natomiast jeszcze jeden przekręt.
Na stronie 108 sylwetka obserwatora wycięta jest z dykty...

Marcin Wołkowycki

 KOMUNIKATY
Już wkrótce kilka kolejnych serwisów zapraszamy do ich odwiedzania. Twoja linia.pl
 
Serwisy linia

Kliknij tu,

żeby otworzyć okienko nawigacyjne do innych serwisów



Polecamy katalogi: Wibe, Profit, Prosty, Pogodny, Powietrzny, DobreMiejsce
Polecamy serwisy: Linia, Foto, Kobiety, Medycyna



Powrót na górę   © 1999 Usługi Komputerowe s.c. & Marcin Wołkowycki
Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved